Liber mortuorum

Księga zmarłych polskich pallotynów i pallotynek

Dziś, to jest 22 listopada 2019, mija rocznica śmierci:
br. Franciszek Tarnówka (†1943)
ks. Stanisław Gawryło (†2008)

Wczoraj, to jest 21.11.2019, miała miejsce rocznica śmierci:
ks. Tadeusz Gliński (†1993)

W dniu jutrzejszym, to jest 23.11.2019, przypada rocznica śmierci:
br. Stanisław Gołębiowski (†1963)
ks. Józef Żyto (†1966)
ks. Paulo Broda (†1970) *
ks. Bogdan Podhalański (†1989) **
ks. Mojecki Henryk (†2013) **


WROŃSKI Jan (1911 – 1998), ksiądz, więzień obozów Auschwitz i Dachau, duszpasterz polonijny we Francji, rekolekcjonistaREGIA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

WROŃSKI Jan (1911 – 1998), ksiądz, więzień obozów Auschwitz i Dachau, duszpasterz polonijny we Francji, rekolekcjonista

Urodził się 11 XII 1911 w Kokoszkach (obecnie dzielnica Gdańska), w diecezji chełmińskiej, jako syn Jana i Anny z d. Kobierowska. Ojciec był urzędnikiem państwowym poczty i osiadł w Lipuszu, gdzie posiadał własny dom. Jan naukę w szkole powszechnej rozpoczął jeszcze w języku niemieckim, przed przeprowadzeniem się w granice państwa polskiego, a kontynuował w Lipuszu. 1 IX 1925 rozpoczął naukę w pallotyńskim gimnazjum w Sucharach, a następnie przeniósł się do Wadowic. Po ukończeniu gimnazjum otrzymał 21 VIII 1930 pallotyńską sutannę w Sucharach, z rąk ks. Wojciecha Turowskiego. Pierwszą konsekrację złożył 19 III 1932. W roku akademickim 1931/32 studiował filozofię w Wadowicach, a w roku 1932/33 ukończył tam gimnazjum, by następnie w Sucharach kontynuować studium filozofii (1933-34). W Sucharach studiował też teologię (1933-36). Ostatnie dwa lata teologii odbył w Ołtarzewie (1936-38). Święcenia kapłańskie otrzymał 11 VI 1938 w Warszawie z rąk abpa Stanisława Galla. Przez rok (1 VIII 1938 – 18 IX 1939) pracował jako katecheta w szkole powszechnej w Berezie Kartuskiej oraz w 4 innych okolicznych szkołach. Pomagał również w pracy duszpasterskiej (spowiednik, kaznodzieja) i prowadził rekolekcje.

Po inwazji sowieckiej opuścił Berezę i po kilkutygodniowej tułaczce udał się do Radomia. Wkrótce przeniósł się do Ołtarzewa, by od 1 XI 1939 zostać kapelanem w szkole Stowarzyszenia Pań „Nauka i Praca” na Żoliborzu w Warszawie; zajął się też pracą duszpasterską w różnych parafiach warszawskich. W VI 1940 został kapelanem Szpitala Ubezpieczalni Społecznej przy ul. Książęcej. 12 VIII 1940, gdy wracał ze szpitala, został w czasie łapanki ulicznej wywleczony przez Niemców z tramwaju i aresztowany. Następnie osadzono go w koszarach szwoleżerów, a 15 VIII 1940 przewieziono do Auschwitz. Jechał w pierwszym transporcie 1666 więźniów z Warszawy do Auschwitz. Tam esesmani ubrali go w komżę, którą miał w teczce, na szyi zawiesili mu jego różaniec, przewrócili na ziemię i wśród wrzasków i śmiechów tarzali w błocie razem z Żydem, „przyjacielem polskich księży”, i z uciechą wykrzykiwali. Tego samego dnia przydzielono go do karnej kompanii. Jako duchowny był codziennie zabierany do najcięższych prac obozowych, do ciągnięcia olbrzymiego walca (w tej pracy zaangażowanych było 15 księży i 15 Żydów). Esesmani i kapo znęcali się nad nim, tylko dlatego, że był księdzem; prześcigali się też w pomysłach dręczenia, napawając się przy tym radością i wybuchami śmiechu. W obozie „Śpieszył się zawsze, aby zdążyć pocieszać i rozgrzeszać więźniów, którzy prosili o pomoc duchową. Potrafił on przekonywać kolegów w niedoli, aby otwierali swoje serca na działanie Ducha Świętego. Przyłapany przez esesmana, gdy robił znak krzyża nad konającym, został okrutnie pobity. Miał opuchnięte ręce, którymi się osłaniał, również i plecy. Z trudem się poruszał”. Po 5 miesiącach został przewieziony do Dachau (12 XII 1940) i oznaczony numerem 22236. Prowadzono na nim pseudonaukowe badania, zarażając malarią, które osłabiła mu serce i nadwyrężyła ogólny stan zdrowia.

Po wyzwoleniu obozu (29 IV 1945) udał się do Francji i jako członek regii francuskiej pracował początkowo w Chevilly k. Orleanu, a potem w Osny, gdzie przez 2 lata był ekonomem i wychowawcą chłopców (prefektem) w nowo otwartym Sierocińcu św. Stanisława Kostki, a w latach 1947-50 jego dyrektorem. W 1950 przeszedł do Oignies, do pomocy ks. Bronisławowi Wiatrowi, a po roku, został tam kierownikiem polskiego duszpasterstwa (parafia miała filie w Libercourt i Carvin). W I 1959 wrócił do Osny na stanowisko ekonoma (tu od 1950 funkcjonowało gimnazjum przeniesione z Chevilly k. Orleanu), na którym posługiwał przez 3 i pół roku, do śmierci ks. B. Wiatera (†19 V 1963), by po nim objąć placówkę duszpasterską w Amiens (wcześniej był tu duszpasterzem przez kilka pierwszych miesięcy 1960). Prowadził ją do 1977, początkowo mieszkając na miejscu, a od lat 70. dojeżdżając z Osny. Następnie wrócił do Osny, spełniając różne funkcje, m.in. był rektorem domu i pracował wśród polskich emigrantów (od 1975 w Dijon i w okolicach – 2 razy w miesiącu oraz we wszystkie święta kościelne).

Pod koniec życia zaczęły nasilać się choroby powstałe na skutek cierpień obozowych. Ograniczały one jego możliwości duszpasterskie i powodowały narastające inwalidztwo, które znosił cierpliwie i odważnie. Z początkiem 1998 zachorował ciężko i znalazł się w szpitalu. Miesiąc przed śmiercią przeżywał jeszcze w gronie współbraci, rodziny i przyjaciół jubileusz 60-lecia kapłaństwa. Zmarł 13 VII 1998 w Pontoise k. Paryża. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 16 VII w Osny. Uczestniczyli w nich współbracia pallotyni, pallotynki, rodzina zmarłego przybyła z Polski i Niemiec oraz przedstawiciele byłych więźniów obozów koncentracyjnych, przyjaciele i znajomi. Został pochowany na pallotyńskim cmentarzu w Osny.

Wśród towarzyszy niedoli obozowej uchodził za człowieka pełnego poświęcenia i podtrzymującego na duchu. Jeden z nich, dr Władysław Lewkowicz, złożył następujące świadectwo: „Całe swoje życie poświęciłeś służbie Bogu i służyłeś Mu jak najwierniej. […] Któż jest w stanie dzisiaj docenić czy policzyć, iluż to nieszczęsnym, zamęczonym i cierpiącym współwięźniom, pocieszając, przybliżyłeś Boga. Iluż to kolegom ginącym, odpuszczając grzechy, przybliżyłeś nieba. Wreszcie jeszcze innym, prowadząc ewangelizację, pomagałeś otwierać swoje serca na działanie Ducha Świętego. […] Zawsze zadziwiałeś nas swoją postawą i godnością, podtrzymując na duchu, często narażając swoje życie, przez 5 lat pobytu w obozie koncentracyjnym. Twoje bogate życie duchowe nie szczędziło ci ciężkich doświadczeń. W swojej wielkiej skromności pobyt w obozach uważałeś jako swoje przesłanie z Woli Bożej. Dzisiaj z czystym sercem mogę powiedzieć: Dzięki Ci, Panie, że dałeś nam takiego księdza, ojca, pallotyna”.

Pobyt w obozach wywarł dominujący wpływ na całe późniejsze spojrzenie ks. Jana na Boga, świat i ludzi. Był to czas realizacji powołania kapłańskiego. Rok przed swoją śmiercią, podczas imienin, ks. Wroński powiedział, że na dnie cierpienia, w obozie koncentracyjnym, doświadczył, że Bóg jest Miłosierdziem i jego obecność była wtedy najbardziej odczuwalna. Ks. Stefan Treuchel, jego towarzysz życia, określił ks. Wrońskiego jako człowieka cierpienia i głębokiej wiary. Mimo obozowych doświadczeń, które wywarły swój wpływ na niego pozostał nadal człowiekiem pogodnego ducha i otwartym na innych; nazywano go „Wujem”.

Ostatnio zmodyfikowano: 12 stycznia 2015 (uzupełniono 17 kwietnia 2016)
Tekst biogramu: Tylus Stanisław, Leksykon polskich pallotynów (1915-2012), Ząbki 2013, 619-621


Materiały źródłowe

Pallotyni w Berezie Kartuskiej (1938-39) w świetle Żywotu Jana Wrońskiego tuszem pisanego



Archiwum Regii Miłosierdzia Bożego w Paryżu posiada w swych zbiorach interesujące wspomnienia ks. Jana Wrońskiego (†1998), więźnia obozów Auschwitz i Dachau a następnie duszpasterza polonijnego we Francji. Chronologicznie obejmują one czasy od urodzenia ks. Jana (1911) do początku roku 1983. Zostały też przepisane na komputerze i czekają na opracowanie redakcyjne. Z tych wspomnień wybrałem i przygotowałem do druku fragment dotyczący lat 1938-39, kiedy ks. Jan pracował w Berezie Kartuskiej (s. 32-34; całość liczy 117 stron). Rektorem tego domu był wówczas ks. Walerian Siuda (†1953). Był tam jeszcze ks. Leon Chamier-Gliszczyński (†1996) ** i dwaj bracia.

****************************

Każdy z nas nowo wyświeconych czekał na swoją placówkę. Ja już wiedziałem od marca, [że] x. rektor z Berezy Kartuskiej pisał, że potrzebuje jednego księdza do pomocy. Warunki: zdrowy jak koń, żołądek zdrowy jak koń, długie buty – jak koń kopyt (sic!). Odpisałem mu, że mnie się wydaje, że to wszystko mam i w takim zakresie jak on pisze. Odpisał mi, że przyjmie mnie i załatwi z przełożonymi moją posadę. Tak też było. Ale mi dopiero powiedzieli, że tam pójdę, 2 dni po świeceniach kapłańskich: stawić się w Berezie Kartuskiej 6 sierpnia 1938 w klasztorze. Jeździłem jeszcze żegnać się z krewnymi, pojechałem do Warszawy, potem do Brześcia i do Berezy Kartuskiej. A stamtąd żydowską bryczką do Berezy Kartuskiej, do klasztoru. Pojechałem tam przed obiadem, x. Siuda czekał na mnie. Pokazał mi mój pokój, on musiał przechodzić przez mój do swego, ale po 2 miesiącach odcięto już mały korytarzyk i miałem swój niezależny pokój. Nie było światła elektrycznego, nie było wody (studnia), pokój był bardzo ubogi: łóżko z desek, jeden stół stary i chwiejący się, dwa krzesła i jeden regalik na książki. Boże, jak to było miło. Na pewno czuję się szczęśliwszy niż bogowie z Olimpu paryskiego. Kuchnia dobra, wiejska, prosta ale bez skąpstwa. Był to stary pałac letni myśliwski Sapiehów. Kiedyś, przed 1863 stał i kościół, był pałacyk z kilkoma pokojami. Myśmy mieszkali w oficynie. Pałac był w remoncie. Kościół został cały zburzony przez Rosjan po powstaniu styczniowym 1863 roku, mnisi kartuzi – wywiezieni. Z kościoła została tylko zburzona bardzo wieża i mury w ziemi do 2 metrów szerokości. Sad-ogród duży – 3 hektary, może 4. X. Siuda tam posadził 150 nowych drzew owocowych. Razem było 300. Mieliśmy trochę ziemi w ogrodzie i za kościołem parafialnym w Berezie Kartuskiej wydzierżawionych 50 morgów małych (100 pomorskich). Były 3 konie, 3 krowy, 5 świń. Miasto liczyło około 10 tysięcy mieszkańców, 52% żydów, potem 23% katolików, 27% prawosławnych. Był tam sławny obóz koncentracyjny (720 więźniów przy rozpoczęciu wojny, a tak norm[alnie] 350 ludzi i 500 policji). Klasztor nasz, przy cmentarzu i obóz koncentracyjny był trochę za miastem, w stronę Rosji. Kościół parafialny po zupełnie przeciwnej stronie. X. Siuda zajmował się odbudową sali balowej, którą zamieniono na kaplicę. Wszystko robili więźniowie z obozu. Przychodziło ich dziennie od 20 do 50 ludzi z opieką policji, na 5 więźniów 1 policjant. Mieli kontrole oficerów. Z klasztoru do obozu było najwyżej 600 metrów. Chodziło się tam na kolacje do oficerów, lekarza etc., rzadko, może 2 razy na miesiąc. W domu klasztornym było nas 3: x. rektor Siuda, zajmował się odbudową całości, pałacu i kaplicy, rolą, x. Gliszczyński Leon, przede wszystkim zajęty był w szkołach, a gdy ja przyszedłem, prowadził w całej diecezji misje lub rekolekcje; mało go było w domu, i ja Wroński, objąłem szkoły: Bereza Kartuska 2 razy w tygodniu po 7 godzin, Bereza Kartuska – wtorek 4 godziny, Błudeń (stacja kolejowa) – 7 km, środa – 3 godziny, czwartek Bereza Kartuska, piątek 8 km – 4 godziny, pięć szkół. Pracy było dużo. Gdy było sucho, jeździłem rowerem w długim prochowniku białym, w jesieni i zimie – konno lub wozem albo sankami. W sobotę 2 godziny spowiedzi, w niedziele Msze o 7. rano, o 10. w klasztorze (zawsze było pełno ludzi, do 400 osób) i o 12 w Berezie Kartuskiej w mieście. Po południu nieszpory, majowe nabożeństwa lub różańcowe.

[s. 33] Byłem bardzo zadowolony z pracy. X. Rektor bardzo dobry. Leoś przyjeżdżał raz na miesiąc na 2 dni i wyjeżdżał znowu. W domu byłem tylko z rektorem, jednym bratem gospodarzem i jednym postulantem kucharzem. Oh, jak ten gotował (musiałem zawsze go dopilnować). Jedzenie było bardzo dobre. Raz kazałem mu zrobić galaretę. Nakroił duże kawały uszów z włosami – 12 misek i zalał gorącą wodą. Ja przychodzę ze szkoły około 14 godziny i patrzę, kładłem się ze śmiechu. Musieliśmy wszystko oczyścić, pokroić w kawałki z żelatyną (nogi cielęce) zagotować i po ogoleniu uszu wszystko było bardzo dobre. Potem już często sam gotowałem czy piekłem mięso. Ale piękne to były czasy. Nieraz byłem bardzo zmęczony, że zasypiałem przy stole; prowadzili mnie do łóżka i tak w ubraniu spałem do rana.

X. Siuda czytał wieczorem gazety. Ja chodziłem na pocztę każdego dnia o 16.30. Było tam bardzo mało inteligencji polskiej. Poczta, obóz, magistrat i nauczycielstwo. Jeden kupiec z poznańskiego, ale tego Żydzi położyli ekonomicznie i wyjechał. Często schodziliśmy się razem wieczorami lub gdy była jakaś uroczystość państwowa lub miejska. My, księża, musieliśmy zawsze przemawiać.

Żydzi raczej nas znosili. Wielu było życzliwych. Nieraz były zabawne zdarzenia. Raz idę po pocztę i przybiega do mnie jeden starszy Żyd, 50 lat, ja 27. Pokłócił się z sąsiadem i tak zaczyna: „Panie ksiądz, ten Mojsze, to niemożliwy, wyzywa mnie na drogę, moją Ryfkę i dzieci. Co komu do jemu a jemu do komu; niech się on patrzy a ja siebie. A niech pan ksiądz przyjdzie do mnie. Ja mieszkam na ulicy Kościuszkiego 23. Przyjdzie pan ksiądz? Już, już, może i teraz albo zaraz potem. Ten skubaniec sąsiad. Do widzenia, panie ksiądz”. I poszedł, ja też. Jak to w domu opowiedziałem, leżeli od śmiechu.

Nauczyciele, nauczycielki mieli czasem imieniny. Lud był bardzo oddany Kościołowi i księdzu, i nauczycielom. Gdy czasem rowerem z innymi pojechałem w niedzielę po nieszporach do okolicznych wiosek, to gdy tylko ludzie widzieli, że ksiądz wszedł do szkoły, to zaraz matki lub najczęściej dzieci przychodziły z masłem, kiełbasą lub surowym boczkiem do Pani: „a mama przysłała jajka, chleb, masło albo coś innego, by Pani mogła przyjąć gości i księdza”. Wzruszające. Potem „kupą” wracało się do domu. W szkole zajmowałem się dziećmi, przedstawieniami. Sale dostałem z obozu (w domu policji). Wiele przy przedstawieniach pomagała mi pani doktorowa, żona doktora obozowego, krakowianka. Podarła swój ślubny welon, by uszyć suknie balowe dla dzieci. Sama szyła.

Z miejscowym proboszczem (starszy – 60 lat) były bardzo zgodne stosunki, najlepsze z x. Stasiem, [z] 7 km odległej parafii. Na jego imieniny pojechałem z rektorem (niedziela) rowerem. Ja wróciłem rano z obolałą głową. Rektor wrócił dopiero we czwartek, bo pojechali na polowanie. Ubili dwie sarny, z jednej u nas w domu zrobili pasztet; było tego ¾ balii (sic). Starczyło na 5 miesięcy. Z komendantem obozu jechał rektor czasem (raczej rzadko) na polowanie na wilki. Siedzieli od 1 do 2 w nocy do rana na wierzbie, a rektor mi opowiadał, że jeszcze tak w życiu gorliwie się nie modlił, by wilki nie przyszły. Gdy zleźli nad ranem skostniali z drzewa, to idąc do samochodu widzieli dwa, ale rozruszały się im nogi do biegania. Gdy już byli w samochodzie, to strzelali do wilków, ale za późno. Bali się obaj okropnie. Ja z nich się cały miesiąc śmiałem. Często [s. 34] przychodził nadkomisarz, pan Kłamszyński do nas, lub my do nich. Uczyłem ich 12-letnią córkę. Bardzo pilna uczennica. Raz po sumie państwo Kłamszyńscy przychodzili każdej niedzieli na Mszę św., doktorowie bardzo często, komendant rzadziej, ale do spowiedzi chodził. Komendant zginął w Oświęcimiu, pana Kłamszyńskiego spotkałem w 1939 roku na Gwiazdkę w Warszawie. Innych, oprócz kilku policjantów, którzy schronili się w wojnie w Warszawie (koszary wojskowe) nie spotkałem. Ale o tym potem. Otrzymaliśmy przez x. Krakora samochód z Francji, Polski Fiat 508. X. Siuda złożył prawo jazdy w Brześciu Litewskim, ale często z nami i to przy kierownicy jechał pan Nadolski, policjant z obozu. Z panią Nadolską pracowałem razem w szkole w Błudeniu (stacja kolejowa).

Oprac. i przygotował do druku ks. Stanisław Tylus SAC



Indeks zmarłych według daty śmierci

Alfabetyczny indeks zmarłych

Indeks zmarłych z podziałem na lata śmierci

Miejsca spoczynku polskich pallotynów wraz ze zdjęciami


Ci, co odeszli ze Stowarzyszenia

Więzi Kardynała Franciszka Macharskiego z pallotynami


Rocznice pallotyńskich wydarzeń

Ks. Stanisław Jurkowski SAC, duszpasterz polonijny we Francji

Bereza Kartuska
Suchary

Indeksy i biogramy sporządził ks. Stanisław Tylus SAC
Kontakt: stansac@wp.pl
Stan z 20 listopada 2019

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie tekstów i fotografii bez zgody autora strony jest zabronione.

Ostatnie zmiany
Nowe biogramy
-(od I 2019):ks. Biernacki Andrzej (†23 XII 2018), ks. Czulak Kazimierz (†29 IX 2019), s. Gumul Martyna (†9 IX 2019), s. Rataj Majola (†6 XI 2018), bp Orszulik Alojzy (†21 II 2019), s. Sitarz Władysława (†27 IV 2019), s. Stachnik Estera (†20 IX 2019), s. Szaniawska Helena (†22 VII 2019), ks. Świerkosz Józef (†20 XII 2018), s. Waszczeniuk Jadwiga (†17 XI 2018), ks. Wezdeckij Witalij (†24 VIII 2019)

-(od I 2018): br. Bandoszek Jan (†28 VII 2018), s. Joniec Speransa (†11 II 2018), ks. Kusznir Bogdan (†26 VIII 2018), ks. Maj Jerzy (†24 VI 2018), s. Matula Teresa (†1 VI 2018), ks. Płonka Tadeusz (†24 VIII 2018), bp Walter Konrad (†20 IX 2018).

Liber mortuorum w 2019 r. Przeszłość i przyszłość

1. Krótka historia strony Liber mortuorum
a) Pierwsze biogramy zmarłych pallotynów ukazały się na stronie internetowej WSD Ołtarzew w styczniu 2007 r. Autorem ich był ks. Janusz Dyl SAC, który tworzył je pod niezrealizowaną przez niego „Księgę zmarłych pallotynów”. W maju 2009 r., wraz z przebudową strony internetowej, zostały one zastąpione życiorysami, które również pochodziły z książki ks. Dyla pt. Pallotyni w Polsce w latach 1907-1947, Lublin 2001, s. 397-475. Te krótkie biogramy zostały doprowadzone do lat 1998-99 (nie były też kompletne i nie uwzględniały członków Regii Miłosierdzia Bożego). Od tego czasu ks. Stanisław Tylus SAC sporządził Indeks zmarłych według daty śmierci i dołączył wszystkie brakujące życiorysy zarówno z obu polskich prowincji, jak i Regii Miłosierdzia Bożego. Na stronie Seminarium ołtarzewskiego biogramy te istniały do 2013 r.
b) Nowe, obecnie istniejące biogramy zmarłych pallotynów, zostały napisane przez ks. Stanisława Tylusa SAC. W 2011 r. zostały one umieszczone na stronie http://www.pallotyni.pl, pod nazwą LIBER MORTUORUM. Początkowo były to tylko biogramy polskich pallotynów i przełożonych generalnych Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego oraz życiorysy pallotynek. Poszerzona i poprawiona ich wersja (ale bez pallotynek i przełożonych generalnych pallotynów) została opublikowana drukiem (Tylus Stanisław, Leksykon polskich pallotynów 1915-2012, Ząbki 2013, ss. 694).
c)W latach 2013-15 strona Liber mortuorum (http://pallotyni.eu/Liber.mortuorum/zmarli_index.php) została poszerzona o życiorysy pallotynów i pallotynek pochodzenia polskiego oraz ekspallotynów, którzy zmarli jako księża diecezjalni lub w innym instytucie życia zakonnego. Od listopada 2014 r. dołączone zostały też biogramy pallotynek pracujących w Polsce lub pochodzących z terenów polskich, jak również ich przełożone generalne. W 2015 r. rozszerzono zakres przedmiotowy strony o nowe kategorie: Słudzy Boży spoza Polski i niemieccy pallotyni działający przed 1945 r. na obecnych ziemiach polskich. Niezależnie od tego uaktualniane były kategorie polskich pallotynów i pallotynek, którzy odeszli do wieczności w okresie lat 2013-15. W celu szybszego znalezienia poszukiwanego biogramu przemodelowano Indeks zmarłych według daty śmierci oraz sporządzono nowy Alfabetyczny indeks zmarłych oraz Indeks zmarłych z podziałem na lata śmierci.
d) W listopadzie 2017 roku, strona została umieszczona w domenie https://LiberMortuorum.pl/ skąd jej zawartość jest dostęna w serwisach takich jak: http://www.pallotyni.pl, http://sac.org.pl
e) W 2015 r. strona Liber mortuorum aktualizowana była kilkanaście razy. Pojawiło się na niej 88 nowych biogramów, głównie pallotynek (47). Tego roku, praktycznie w 50% istniejących biogramów, zostały wprowadzone liczne uzupełnienia i poszerzenia, a także poprawiono zauważone błędy. Zmiany w poszczególnych biogramach sygnalizowane są informacjami naniesionymi zarówno pod konkretnym biogramem. Pod określeniem Zmienione lub Uzupełnione biogramy autor ma na myśli nie tylko istotną lub większą partię zmian, ale i pewne drobne informacje, które pojawiały się niezależnie od ich zaznaczenia. W 2016 r. dodano 28 nowych biogramów, zaś w 2017 r. pojawiło się 14 biogramów.

2. Stan aktualny biogramów
a) W latach 2018-19 strona Liber mortuorum poszerzyła się o 18 nowych biogramów. W grupie polskich pallotynów i pallotynek znalazły się następujące biogramy: s. Speransa Joniec (†11 II 2018), s. Teresa Matula (†1 VI 2018), ks. Jerzy Maj (†24 VI 2018) , br. Jan Bandoszek (†28 VII 2018) , ks. Tadeusz Płonka (†24 VIII 2018) , ks. Bogdan Kusznir (†26 VIII 2018) , s. Majola Rataj (†6 XI 2018) , s. Jadwiga Waszczeniuk (†17 XI 2018) , ks. Józef Świerkosz (†20 XII 2018) , ks. Andrzej Biernacki (†23 XII 2018) , s. Władysława Sitarz (†27 IV 2019) , s. Helena Szaniawska (†22 VII 2019) , ks. Witalij Wezdeckij (†24 VIII 2019) , s. Martyna Gumul (†9 IX 2019) , s. Estera Stachnik (†20 IX 2019) i ks. Kazimierz Czulak (†29 IX 2019) . Grupę przełożonych generalnych i pallotyńskich biskupów reprezentują: bp Konrad Walter (†20 IX 2018) i bp Alojzy Orszulik (†21 II 2019) .

Tabela. Stan aktualny biogramów na koniec grudnia 2014-2019 r.
Kategorie pallotyńskich biogramów

XII
2014

XII
2015

XII
2016

XII
2017

XII
2018

XI
2019

Polscy pallotyni 368 377 387 395 401 403
Pallotyni polskiego pochodzenia (*) 14 16 18 18 18 18
Przełożeni generalni i biskupi 19 19 20 22 23 24
Słudzy Boży spoza Polski -- 5 6 6 6 6
Niemieccy pallotyni działający przed 1945 r. na obecnych ziemiach polskich (✺) -- 7 11 13 13 13
Ekspallotyni (**) 23 23 25 25 25 25
Pallotynki (przełożone generalne i siostry pracujące w Polsce lub pochodzące z terenów polskich zostały oznaczone znakiem ☼) 47 112 113 114 118 122
Przyjaciele SAC i ci, co odeszli od Stowarzyszenia -- -- 7 8 8 8
Razem 471 559 587 601 612 619

b)W latach 2018-19 autor strony przeprowadził kwerendę materiałów zawartych w archiwum domu pallotyńskiego w Gdańsku (dom przy ul. Elżbietańskiej). Niezależnie od tego, przez cały rok, trwała kwerenda materiałów w Archiwum Prowincji Chrystusa Króla w Warszawie. Szerokiemu badaniu poddawane były materiały, które autor strony pozyskał wcześniej w Archiwum Generalnym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Rzymie, w Archiwum Regii Miłosierdzia Bożego w Paryżu i w Archiwum Sekretariatu Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu. Wiele nowych informacji autor otrzymał od osób prywatnych i instytucji. Istniejące biogramy są systematycznie wzbogacane o fotografie, zarówno portretowe, jak i grupowe (sytuacyjne). Zdjęcia pochodzą głównie ze zbiorów Archiwum Prowincji Chrystusa Króla, ale i wielu osób prywatnych, którym pragnę jeszcze raz serdecznie podziękować

3. Zrealizowane plany z ubiegłych lat (zapowiadane i niezapowiadane)
a) Z dniem 12 stycznia 2015 r. zostały wymienione na stronie Liber mortuorum wszystkie dotychczasowe wersje życiorysów pallotynów polskich zmarłych do 2012 r. W ich miejsce wprowadzono biogramy zaczerpnięte z publikacji autora strony (Tylus Stanisław, Leksykon polskich pallotynów 1915-2012, Ząbki 2013). Inne kategorie pozostały bez zmian.
b) Zgodnie z zapowiedziami od sierpnia 2015 r. włączane są stopniowo do strony Liber mortuorum biogramy niemieckich pallotynów, działających przed 1945 r. na obecnych ziemiach polskich. Na chwilę obecną włączono biogramy 13 niemieckich pallotynów, umieszczając przy ich nazwisku symbol ✺.
c) Spośród nie sygnalizowanych wcześniej zmian na stronie Liber mortuorum pojawiła się od maja 2015 r. nowa grupa biogramów, to jest pallotyńskich sług Bożych spoza Polski. Obecnie w jej ramach można znaleźć 6 biogramów. Są to życiorysy: bł. Richarda Henkesa (†1945), bł. Elisabetty Sanny Porcu (†1857), Josefa Englinga (†1918), Josefa Kentenicha (†1968), Franza Reinischa (†1942) i bpa Heinricha Vietera (†1914).
d) Wśród nowych inicjatyw, nie sygnalizowanych wcześniej, należy wymienić dział Materiały źródłowe. Dział ma za zadanie poszerzać naszą wiedzę na temat życia i działalności zmarłego.
e) Dołączono również Miejsca spoczynku polskich pallotynów. Jest to alfabetyczny układ według miejsc pochówków, w których złożono zmarłych Współbraci. Obejmuje zarówno obszar Polski, jak i całego świata. Na końcu listy umieszczono też miejsca pochówków pallotynów z niemieckiej Prowincji Świętej Trójcy, spoczywających na ziemi polskiej, pallotynek i ekspallotynów. Pierwotna wersja została umieszczona 31 października 2015 r.
f) W styczniu 2016 r. umieszczono na stronie Liber mortuorum biogram ks. Antoniego Słomkowskiego †1982, kapłana archidiecezji gnieźnieńskiej, profesora i rektora KUL (i materiały źródłowe, którymi są jego wspomnienia na temat kontaktów z pallotynami), zapoczątkowując w ten sposób grupę przyjaciół SAC. Grupa aktualnie obejmuje 8 nazwisk i będzie ona stopniowo realizowana w najbliższych latach.
g) Uzupełniono i poszerzono biografie w kategorii Niemieccy pallotyni działający przed 1945 r. na obecnych ziemiach polskich i Pallotyńscy słudzy Boży spoza Polski. Kontynuowane będą dalsze prace nad uzupełnianiem i poszerzaniem dotychczasowych biogramów, bowiem kwerenda materiałów archiwalnych dostarcza wiele nowych i nieznanych do tej pory informacji.
h) Na początku 2016 r. dołączono do strony Liber mortuorum zestawienie chronologiczne, które zostało zatytułowane: Rocznice pallotyńskich wydarzeń przypadających w 2016 roku. Autor strony zestawił wydarzenia, jakie dokonały się w latach: 1916 (100 lat temu), 1941 (75 lat temu), 1966 (50 lat temu) i 1991 (25 lat temu). W 2020 r. w miejsce w.w. Rocznic pojawi się Kalendarium pallotyńskie.
i) Spośród innych planów na rok 2020 jawią się następujące: zakończenie Kalendarium dziejów Regii Miłosierdzia Bożego (1946-2019) i sporządzenie Historii domów pallotyńskich należących do Prowincji Chrystusa Króla.

5. Uwagi i prośba o materiały
Wszystkich zainteresowanych biogramami zmarłych pallotynów lub pallotynek proszę o ewentualne spostrzeżenia i uwagi dotyczące treści biogramu lub innych kwestii. Ponadto zachęcam Wszystkich do przekazywania fotografii, informacji lub materiałów (jeśli trzeba, oczywiście do zwrotu) na adres e-mailowy: stansac@wp.pl lub listownie na adres ks. dr Stanisław Tylus SAC, ul. Skaryszewska 12, 03-802 Warszawa.

Stroną techniczną Liber mortuorum już od 10 lat (od 2009r.) zajmuje się Pan Donat Jaroszewski. Za lata współpracy, cierpliwość i wszelaką pomoc w tym zakresie jestem Mu bardzo wdzięczny.

Warszawa 20 XI 2019
Stanisław Tylus SAC

Ksiądz dr Stanisław Tylus przy relikwiach św. Wincentego Pallottiego w kościele SS. Salvatore in Onda przy via dei Pettinari w Rzymie

Autor strony przy relikwiach św. Wincentego Pallottiego w kościele SS. Salvatore in Onda przy via dei Pettinari w Rzymie (8 XII 2014)





W Archiwum Regii Miłosierdzia Bożego w Paryżu (7 II 2015)
30. rocznica święceń kapłańskich. Ołtarzew 10 V 2016 Księdza Stanisława Tylusa

30. rocznica święceń kapłańskich. Ołtarzew 10 V 2016. Od lewej księża: Waldemar Seremak, Jerzy Suchecki, Marian Kowalczyk, Tadeusz Pawłowski, Zbigniew Rembisz, Józef Targosz, Andrzej Majchrzak, Stanisław Tylus, Krzysztof Wojda, Kazimierz Szczepanik, Józef Nowak, Edward Grudziński, Wojciech Pietrzak, Edward Szram i br. Franciszek Dziczkiewicz

TYLUS STANISŁAW, LEKSYKON POLSKICH PALLOTYNÓW (1915-2012), APOSTOLICUM Ząbki – PALLOTTINUM Poznań 2013, ss. 694Leksykon polskich pallotynów 1915-2012

Publikacja Leksykon polskich pallotynów zawiera 356 biogramów polskich pallotynów zmarłych w latach 1915-2012. W książce został zastosowany układ alfabetyczny. Do biogramów zostały dołączone fotografie portretowe. Pod każdym biogramem została zamieszczona literatura, zawierająca bibliografię przedmiotową. Publikację zamyka indeks osobowy.

Podstawę źródłową niniejszej pracy stanowią akta osobowe zgromadzone w: Archiwum Prowincji Chrystusa Króla w Warszawie, Archiwum Sekretariatu Prowincji Chrystusa Króla w Warszawie, Archiwum Regii Miłosierdzia Bożego w Paryżu, Archiwum Generalnym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Rzymie i Archiwum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W pracy zostały uwzględnione „Wiadomości Polskiej Prowincji SAK” (do 1993), „Wiadomości Prowincji Chrystusa Króla” (1993-2012), „Annuntianda. Biuletyn Prowincji Zwiastowania Pańskiego SAK” (1994-2012). Pomocne okazały się katalogi stowarzyszenia i prowincji polskich, czasopisma wydawane przez pallotynów i kroniki poszczególnych domów. Nie bez znaczenia były również relacje ustne żyjących członków stowarzyszenia i przedstawicieli rodzin zmarłych.

Zmarli współbracia tworzyli pallotyńską historię i byli nieomal wszechobecni w wielu dziedzinach polskiej kultury XX-XXI w., np. w nauce, literaturze i wszelkiego rodzaju piśmiennictwie oraz w działalności edukacyjnej, wychowawczej i wydawniczej, a także w pracach na rzecz emigracji, misji i apostolstwa świeckich. Pośród nich są postacie bardzo znane, które wywarły duży wpływ na dzieje Kościoła polskiego, m.in.: ks. Alojzy Majewski, ks. Wojciech Turowski czy Sł. B. ks. Stanisław Szulmiński, albo przeszły do historii Polski dzięki wielkiej miłości do Ojczyzny, jak Bł. ks. Józef Stanek czy ks. Franciszek Cegiełka i wielu innych.

Jednak w Leksykonie znajdują się nie tylko ci najwięksi, ale wszyscy, którzy żyli i działali w polskich strukturach stowarzyszenia w kraju i poza nim. O każdym z nich, nawet najskromniejszym bracie, kleryku czy nowicjuszu, możemy dowiedzieć się wszystkiego, co można było wydobyć ze źródeł i opracowań.

Książka jest już niedostępna w sprzedaży.